Maleńka, mieszcząca tylko 30 osób, kafejka Józef K wydaje się żyć swoim własnym życiem - tak jak wszystkie sławne kawiarnie powinny. Ulokowana w spokojnym rogu niedaleko dworca tylko czasem łapie promienie słońca. Ale jeśli akurat ono przygrzewa, rozświetla stare drewniane stoły i krzesla. Wewnątrz panuje kontrolowany misz-masz styli, książek i innych przedmiotów. Nie uświadczysz jednak popielniczki, gdyż nie pali się tutaj papierosów. Ale wina, piwa i łakoci jest pod dostatkiem.
Cafe Jozef K in English | |